Moja włoska pielęgnacja włosów z Togethair i Z.one Concept







Czy znacie markę widoczną wyżej- Togethair? Jeśli nie, to zachęcam do lektury. O szamponie do włosów natomiast będzie też co nieco, ponieważ mimo, że nie należy do podanej marki, to jednak wszystkie kosmetyki łączy jedno- są made in Italy.

TOGETHAIR- CZYLI...?
Źródło:http://www.togethair.it
Włoska marka, produkująca naturalne kosmetyki do włosów. 
Posiada następujące linie produktów przeznaczone do włosów takie jak:

* NHC SPA TREATMENTS
* SOLARE
* NEW FINISH CONCEPT
* NABE HAIR COLOR
* PURE PIGMENTS
* DEKO PROFESSIONAL
* COLOR HAIR MASK
Kosmetyki są testowane dermatologicznie. Nie zawierają: niklu, chromu, kobaltu, które są silnie uczulającymi pierwiastkami chemicznymi.
Posiadają opakowania przyjazne środowisku.
Bez parabenów i GMO.


95% to składniki pochodzenia naturalnego.

Marka wydaje się bardzo ciekawa, składniki zachęcają, więc
pierwszym produktem, który chcę omówić jest maska Repair Restructuring Hair Mask, należąca do linii NHC SPA TREATMENTS.
Jest to maseczka odbudowująca włosy suche i zniszczone na bazie cytryny, kozieradki pospolitej i melona z aktywnymi składnikami odżywczymi i odbudowującymi. Wraz z ekstraktem z lipy tworzą one na skórze specjalna powłokę, zapewniając ochronę przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Maska sprawia, ze włosy stają się miękkie nawilżone i silne. 
Składniki funkcjonalne w tej masce to:
- cytryna
 - kozieradka pospolita
- melon
-ekstrakt z lipy
Pojemność maski to 250ml.

Sposób użycia:


Po szamponie nanieść produkt na wilgotne włosy. Rozczesać i rozprowadzić na całej długości, aż po końcówki. 
Skład maski Repair Restructuring Hair Mask:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Behenyl Alcohol, Panthenol, Prunus Amygdalus Dulcis OilCeteareth-30, Sodium Hydroxymethylglycinate, Lactic Acid, Tilia Tomentosa  Bud (Linden) Extract, Propylene Glycol, Citrus Medica  Limonum(Lemon)  Fruit Extract, Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract, Cucumis Melo (Melon) Fruit ExtractPotassium Olivoyl Hydrolyzed Oat Protein,Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Parfum, Limonene, Linalool, Citronellol


Kolejna maska również z linii NHC SPA TREATMENTS to N-Hydra Mourishing Hair Mask
Jest to maseczka odżywcza do włosów odwodnionych i matowych na bazie biologicznego olejku arganowego, która neutralizuje wolne rodniki, nawilżajac włosy i nadając im blask. Wraz z olejem Inca Inchi, bogatym w kwasy Omega-3, Omega-6 i Omega-9, zapobiega odwodnieniu włosów. Sprawia, że włosy staja się miększe i lepiej nawodnione.
Składniki funkcjonalne w tej masce to:
- olejek arganowy
- olej Inca Inchi
Pojemność : 250ml
Sposób użycia:
Po szamponie nanieść produkt na wilgotne włosy. Rozczesać i rozprowadzić na całej długości, aż po końcówki. 
Skład N-Hydra Mourishing Hair Mask:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Behenyl Alcohol, Panthenol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Ceteareth-30, Sodium Hydroxymethylglycinate, Lactic Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Tocopherol, Limonene, Potassium Olivoyl Hydrolyzed Oat Protein, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Parfum

Moja opinia na temat masek:
Obie maski dobrze się u mnie sprawdzają po umyciu włosów szamponem. Ja nakładam je na mokre włosy i czekam 5 lub 10min, a następnie spłukuję. Na początku zachwyciłam się samą maską N-Hydra, która ma piękny zapach...mmmm ;) I to ją polecam na początek każdemu, kto zechce rozpocząć swoją przygodę z tą marką. Maska N-Hydra działa dokładnie tak, jak opisuje producent i nie ma tu żadnej przesady. Włosy są miękkie, odżywione, nawilżone. Lepiej się także rozczesują. Zapach jest booski ^^ i nawet po spłukaniu maski go czuć, w porównaniu do maski Repair Restructuring, która bardziej się skupia na naprawie włosów i zapach nie jest już tak odczuwalny jak w N-Hydra. Może to być zatem dobra wiadomość dla osób wrażliwych na zapachy, co do wyboru którejś z nich.
Maski są wydajne, mi wystarczają na kilka miesięcy, ponieważ nie używam ich codziennie. Z ceną już nie jest tak kolorowo, ale wiadomo kosmetyki organiczne swoje kosztują. Ja kupuję je stacjonarnie w sklepie, który zaopatruje salony fryzjerskie i byłam naprawdę zdziwiona ich dostępnością zwłaszcza, że bardzo trudno dostać w tego typu sklepach kosmetyki bio do włosów. Maski te w internecie sprzedawane są także w pojemności 500ml za 99zł (ja mam tą mniejszą ilość 250ml tańszą, której cena na internecie to 54zł)

Kolejny produkt marki TOGETHAIR to
Serum nabłyszczające, nawilżające do włosów Crystal Tears z linii NEW FINISH CONCEPT na bazie Phytokeratin. Jest to receptura przeznaczona do kontrolowania każdego rodzaju włosów we wszystkich fazach stylizacji jak podaje producent.Serum nie obciąża włosów. Tworzy ochronną powłokę chroniąc końcówki.
Sposób użycia na włosy suche: rozprowadzić na całej długości i na końcach- dwie lub trzy krople produktu.
Na włosy mokre: dwie, trzy krople równomiernie na całej długości włosów i na końcach, a potem wysuszyć.
Pojemność serum to 125ml.
Skład serum:
Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Alcohol Denat, Hydrolyzed Corn ProteinHydrolyzed Wheat ProteinHydrolyzed Soy Protein, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Tocopheryl Acetate, Parfum\Fragrance

Moja opinia na temat serum:
Serum jest wydajne. Ma zapach podobny do maski N-Hydra. Gdy nie używam maski czasem stosuję je na mokre, umyte włosy. Zmiękcza włosy, i daje taki zdrowy blask. Używam tego też na końcówki zazwyczaj tak jak zaleca producent 2, 3 krople. Serum jest bardzo nawilżające, więc nie zalecam stosowania tego codziennie, ale z przerwami, jeżeli się ma włosy nadmiernie przetłuszczające. Do włosów farbowanych można stosować codziennie jest to wręcz zalecane, ponieważ serum zmiękcza włosy i nie są one sztywne. Serum stosuje także moja mama, która farbuje włosy więc piszę to także z jej perspektywy co do używania tego produktu.

Od włoskiej marki Z.one Concept używam natomiast szamponu, który jest przeznaczony do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów. Ten szampon odżywia, wzmacnia, i eliminuje efekt pierzenia się włosów. Po użyciu włosy są wygładzone, pełne blasku i miękkie. Jest to szampon oczyszczający i nie jest przeznaczony do codziennego stosowania. Na opakowaniu szamponu pisze: Uwolnij swoje włosy z pozostałości po stylizacji i chloru. Oczyszcza głęboko, lecz delikatnie utrzymując nawilżenie.
Skład szamponu:
Aqua (Water), Ammonium Lauryl Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Parfum (Fragrance), Disodium EDTA, Tetrasodium EDTA, Sodium Thiosulfate, Glycerin, Moringa Pterygosperma Seed Extract, PEG-5, Cocomonium Methosulfate, Sodium Glutamate, Hydrolyzed Milk Protein, Hydroxylpropyltrimonium Hydrolyzed Casein, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propylene Glycol, Mel Extract (Honey Extract), Fragaria Vesca(Strawberry) Fruit Extract, Carica Papaya (Fruit Extract), Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citronellol, Geraniol, Linalool
Pojemność: 300ml
Moja opinia na temat szamponu Z.one Concept:
Szampon ma żelową konsystencję co mi się podoba. Wystarczy odrobina, by umyć włosy, choć szampon nie pieni się aż tak bardzo, jak te drogeryjne. Nie wiem czy można to uznać za wadę, ale myślę, że raczej nie. Wykonuje swoje zadanie i faktycznie po umyciu włosy są świeże, miękkie w dotyku i dobrze oczyszczone.


Bardzo spodobały mi się wszystkie produkty tej marki i mogę z całą pewnością powiedzieć, że kupię je ponownie. 
Ocena: +++++
A wy co sądzicie o tej marce? Dajcie znać ! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2018 Kinn and skin