Benton Aloe Real Cool Soothing Gel

Benton Aloe Real Cool Soothing Gel







Wracam z kolejną recenzją po tak długim czasie. Od marki Benton dostałam do przetestowania żel aloesowy. Na upalne lato posiadanie  naturalnego kosmetyku, który spełnia wiele funkcji jest bardzo przydatne, a właśnie takim produktem jest Benton Aloe Real Cool Soothing Gel.

Aloes jest bardzo popularny w kosmetykach naturalnych, a marka Benton stworzyła żel, który w swoim składzie ma aż 93% czystego aloesu bogatego w polisacharydy.
Aloe Real Cool Soothing Gel jest produktem wolnym od alkoholu, PEG-ów, sztucznego zapachu i innych kontrowersyjnych składników.

Pojemność wynosi 300ml - jest to bardzo wydajny produkt, można go używać na ciało, twarz, włosy i inne partie ciała.

Rekomendowany jest dla skór które: potrzebują nawilżenia, ochrony przed promieniowaniem UV.
Żel jest idealny dla skór tłustych ze względu na żelową konsystencję (błyskawicznie się wchłania), wrażliwych, ponieważ nie zawiera szkodliwych składników.

Żel z Bentona posiada w swoim składzie także inne składniki takie jak:

Laminaria Japonica Extract, Dioscorea Japonica Root Extract, Ulmus Davidiana Root Extract, Viola Mandshurica Flower Extract
 Pełny skład:

Aloe Barbadensis Leaf Extract (93%), 1,2- Hexanediol, Propanediol, Laminaria Japonica Extract,Discorea Japonica Root Extract, Ulmus Davidiana Root Extract,Viola Mandschurica Flower Extract,Glycerin, Pentylene Glycol, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract,Pinus Sylvestris Leaf Extract,Carbomer,Arginine,Sodium Phytate

PORADY -czyli jak używać Benton Aloe Real Cool Soothing Gel??
  • nałóż żel na przezroczystą podkładkę, a następnie weź odpowiednią ilość i nałóż na miejsca, które potrzebują ukojenia.
  • Włóż żel do lodówki, a następnie użyj go, aby uzyskać chłodzący efekt na skórze.
  • użyj żelu na rozdwojone końcówki włosów, aby stały się mocniejsze.
  • użyj żelu na zranione miejsca 
  • Pomieszaj Benton Aloe Real Cool Soothing Gel + Aloe BHA Skin Toner - proporcje 2 (toner): 1 (żel) i na koniec wstrząśnij.




IDEALNY DUET

BENTON ALOE REAL COOL SOOTHING GEL + BENTON ALOE BHA SKIN TONER



Moja opinia:

Żel od Bentona jest naprawdę świetny. Używałam go naprawdę długo, zanim zdecydowałam się wstawić tą recenzję i bardzo podoba mi się w nim to, że:
-  daje niesamowite, lekkie uczucie chłodzenia skóry nawet bez trzymania go w lodówce.
- ma nie tylko w składzie aloes co uważam za duużży plus, ponieważ lubię jak jest "coś więcej" w kosmetyku.
- ma 300ml !!
- opakowanie bardzo dobrze zaprojektowane (ten przezroczysty napis -KOREA haha ;)
- fajnie się miksuje z tonerem
- jest dobry na zmiany trądzikowe- goi je szybciej.
Podsumowując - uwielbiam go !
GOODBYE REDNESS CENTELLA SPOT CREAM 15G

GOODBYE REDNESS CENTELLA SPOT CREAM 15G







Dzisiaj szybki przegląd nowości, która zagościła ostatnio w mojej kosmetyczce- krem punktowy z kalaminą na wypryski. Krem Goodbye Redness Centella spot cream dostałam do przeglądu od marki Benton za co bardzo dziękuję. Tekst, który tutaj publikuję jest moją szczerą recenzją na temat jego działania, a fakt, że go dostałam nie wpłynął na moją opinię o nim.

W skrócie o marce, którą warto i trzeba poznać:

Nazwa marki "Benton" została zaczerpnięta z filmu - "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". Film jeśli go nie kojarzycie opowiada historię Benjamina Buttona, który wraz z wiekiem rośnie coraz młodszy. Zamierzeniem marki Benton jest przywrócić skórze zdrowy wygląd poprzez tworzenie takich receptur kosmetyków, by mogły one działać na skórę dając efekty nie tylko tymczasowe. Benton wprowadza kosmetyki na rynek z naturalnymi składnikami zawsze  małymi partiami, aby mieć pewność, że produkty są świeże.


Dla kogo i jakiej skóry adresowany jest Goodbye Redness Centella spot cream?



  • Dotyczy skór podrażnionych, ze skazami oraz o nierównym kolorycie. 
  • skór które potrzebują intensywnej opieki ze względu na pojawiające się wypryski.
  • skór które mają słabą równowagę olej-woda
  • dla szczególnie  wrażliwych i delikatnych skór 
  • dla tych, którzy potrzebują ukojenia skóry przed makijażem
  • dla tych, którzy szukają szybko wchłaniającego się kremu na wypryski


Składniki:
Krem zawiera  ponad 42% naturalnej wąkrotki azjatyckiej (centella asiatica) zbieranej w Korei Południowej. Ten składnik jest idealny by łagodzić, chronić i naprawiać skórę. Krem punktowy natychmiast nawilża i odżywia podrażnioną, czerwoną skórę pozostawiając ją czystą i zdrową.

Kalamina (Calamine) w tym kremie pomaga uspokoić i chronić delikatną i słabą skórę. Zawierający 10%  tego składnika krem ma różową barwę. Proszek kalaminy pozwala utrzymać skórze równowagę wodno-olejową i kontrolować nadmierne wydzielanie sebum podczas, gdy olejek z drzewa herbacianego (Tea Tree Leaf Oil) i olejek miętowy (Peppermint Oil) dają orzezwiające i kojące  uczucie z dodatkowym świeżym zapachem.

Goodbye Redness Centella Spot Cream jest szybko wchłanialny i może być używany punktowo lub na całą twarz.
Nie zawiera szkodliwych składników, alkoholu, PEG-ów i innych kontrowersyjnych składników. Ma lekko kwaśne ph. Został przetestowany dermatologicznie.




Pełny skład:
Centella Asiatica Extract, Aqua (Water), Calamine, Caprylic\Capric Triglyceride, Coco-Caprylate\Caprate ,Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Glycerin, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Olivate, Glyceryl Stearate, Sorbitan Olivate, Glyceryl Caprylate, Houttunia Cordata Extract, Enantia Chlorantha Extract, Asiatic Acid, Madecassid Acid, Asiaticoside, Madecassoside, Ammonium Acryloyldimethyltaurate\VP Copolymer, Butylene Glycol, Dipotassium Glycyrrhizate, Propanediol,Sodium Gluconate, Oleanolic Acid, Malaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Hydrogenated phosphatidylcholine, 1,2 Hexanediol, Sucrose Stearate, Xanthan Gum



Jak używać:

Użyj na ostatnim kroku pielęgnacji i zastosuj odpowiednią ilość na problematyczne miejsce lub całą twarz. Delikatnie poklep w celu wchłonięcia kosmetyku. Na opakowaniu sposób użycia jest napisany po polsku.



Moja rada: ten krem fajnie współpracuje z innymi produktami Benton ( ja próbowałam po toniku z linii snail bee)
Myślę, że najlepiej działałby z wszystkimi produktami z serii goodbye redness tzn. żelem z centelli i maseczkami z wąkrotką.

Efekty:
 Przed i po


Opinia:
Krem punktowy z Bentona bardzo mi się spodobał. Faktycznie wszelkie "niespodzianki"  na twarzy szybko znikają w zaledwie 2-3 dni, więc mogę powiedzieć, że działa.  Dzięki temu, że kalamina jest różowa krem ładnie wyrównuje koloryt skory i sprawia, że czerwone pozostałości po bliznach, trądziku są mało widoczne. Kremu zamierzam dalej używać i dokupić do niego żel z centelli z Bentona. Oceniam go na +++++ ponieważ ładnie się spisał, robi  dokładnie to, co się od niego oczekuje.
[JOLSE] SIORIS Time Is Running Out Mist 100ml

[JOLSE] SIORIS Time Is Running Out Mist 100ml








Dzisiaj mam dla was recenzję koreańskiej mgiełki marki SIORIS. Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle warto używać mgiełek?

Mgiełki do twarzy działają w następujący sposób:
  • tonizują naskórek
  • nawilżają
  • koją podrażnienia w zależności od użytych składników
  • rozświetlają skórę i dodają jej blasku
  • przedłużają trwałość makijażu.
Kosmetyk jakim jest mgiełka jest dla wszystkich. 

Co to jest?
SIORIS Time is Running Out Mist to innowacyjna formuła multi-care 3 w 1. Mgiełkę Sioris można stosować jako samą mgiełkę, toner lub serum.
Ta naturalna mgiełka zawiera 78% wody Citrus Junos Fruit Water (woda z owoców cytrusowych yuzu). Pozostałe składniki organiczne tego produktu to cenne oleje jak: olej makadamia, olej jojoba, olej słonecznikowy i inne takie jak np. olejek z pelargonii-Pelargonium Graveolens Flower Oil, olejek z pomarańczy-Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, olejek z jagodlina wonnego-Cananga Odorata Flower Oil (olejek vlang vlang), olejek amyrisowy-Amyris Balsamifera Bark Oil, olejek z rumianku szlachetnego-Anthemis Nobilis Flower Oil. Dzięki tym olejkom, które mieszają się z wodą owocową mgiełka zapewnia bardzo dobre nawilżenie. Widać, że marka Sioris używa naturalnych składników bogatych w witaminy i minerały.

Opakowanie:
Mgiełka posiada plastikowe opakowanie. Ma prosty, ładny design z logo marki "Sioris".
W opakowaniu mieści się 100ml produktu- jest to naprawdę dużo, mgiełka jest poręczna z atomizerem. Mogę ją bez problemu nosić w torebce. Atomizer dobrze rozpyla mgiełkę, którą od razu wyczuwam na skórze.

Zapach: dla mnie mgiełka ma świeży, cytrusowy zapach pomarańczy.

Jak używać?

Przed użyciem butelką należy dobrze wstrząsnąć w celu wymieszania fazy wodnej z olejową. W przypadku tej mgiełki wystarczą 2 psiknięcia, ponieważ naprawdę dobrze nawilża. Przed rozpyleniem preparatu w stronę twarzy należy zamknąć oczy. Mgiełkę można stosować zarówno rano jak i wieczorem. Po spryskaniu twarzy preparatem można delikatnie wklepać pozostałości w naskórek.

Działanie:
Mgiełka bardzo dobrze nawilża skórę. Po spryskaniu lub użyciu jej jako tonera nie ma żadnego uczucia lepkości, szybko wnika w głąb skóry. Zaczerwienienia po trądziku stają się u mnie mniej widoczne. Ładnie spisuje się u mnie przed nałożeniem makijażu. Wyrównuje kolor skóry i sprawia, że skóra wygląda na gładszą i zdrowszą.

Skład:
Wymieniony niżej i na końcu posta na opakowaniu produktu.
Citrus Junos Fruit Water (78%), Macadamia Ternifolia Seed Oil (9%), Propanediol (8%), Water, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Beta-Carotene, Glycerin, Allantoin, Beta-Glucan, Tocopherol, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Paeonia Suffruticosa Root Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Amyris Balsamifera Bark Oil, Anthemis Nobilis Flower Oil (*ORGANIC)

Ma PH: 5.31 lekko kwaśne

Ogólna ocena:
Sioris jest dla mnie nową marką. To mój pierwszy produkt i jestem nim zachwycona. Przemawia do mnie jej naturalny skład, i to, że woda owocowa z tej mgiełki tak dobrze radzi sobie z moją trądzikową skórą. Moja twarz dzięki niej z dnia na dzień stała się bardziej promienna i świetlista. Plusem jest też brak alkoholu w składzie. Minusem jest dla mnie cena, ale na pewno odkupię ją bo widzę, że naprawdę warto. Dzięki tej mgiełce mam ochotę na inne produkty tej firmy. Mam nadzieję też, że SIORIS będzie produkować więcej kosmetyków z "Citrus Junos Fruit Water" bo ta woda to naprawdę świetnie działający składnik na moją skórę. Zdecydowanie polecam tę mgiełkę nie tylko cerom suchym, ale i tłustym !
Zdecydowanie daję +++++  i jest to moja szczera opinia. Naprawdę polecam ją wypróbować. Nie bez powodu też ta mgiełka zbiera bardzo dobre opinie na internecie.


Źródło: http://jolse.com/product/sioris-time-is-running-out-mist-100ml/17538/ 



Jeśli jesteś ciekawy mgiełki SIORIS, możesz dostać ją na
 http://bit.ly/sioris  oraz

[JOLSE] moonshot Micro Correct Fit Cushion

[JOLSE] moonshot Micro Correct Fit Cushion



Czy słyszeliście kiedyś o koreańskiej marce Moonshot? Jeśli nie, to zapraszam do czytania!
Produkt otrzymałam od sklepu Jolse. Bardzo chciałam go przetestować nie tylko ze względu na jego piękny, kosmiczny wygląd.
Marka Moonshot w swoim asortymencie posiada też inne cushiony, ale ta "nowość" zdecydowanie zasługuje na szczególną uwagę !
Opakowanie:  Ten księżycowy cushion przychodzi zapakowany w bardzo ładnie zaprojektowane opakowanie nawiązujące do kosmosu. Numer odcienia i jego kolor jest napisany na zewnętrznym pudełku (w moim przypadku jest to #201 beige). Pod spodem producent zawarł krótki opis:

moonshot micro correctfit cushion with a flawless, natural,velvet finish that unifies uneven skin tone and covers imperfections with buildable coverage.

Otwierając pudełko na czarnym tle widnieje zabawny napis po angielsku "Just arrived !" Uważam, że to bardzo fajny, ciekawy pomysł ze strony tej marki.

Cushion\wykonanie
Wieko cushion'a jest pokryte świecącymi różowo-fioletowymi brokatowymi drobinkami. Po prawej stronie znajduje się logo marki "moonshot" napisane lekko holograficznymi połyskującymi literami. Cushion wykonany jest z bardzo dobrego jakościowo plastiku, wieko cushiona w trakcie używania nie brudzi się. Jest bardzo wygodny w użytkowaniu i posiada w środku lusterko. Jako nowy, nieużywany produkt cushion jest zabezpieczony białą naklejką z napisem "just arrived!" z rysunkiem astronauty. Naklejkę przy pierwszym użyciu należy zdjąć.
Puff do nakładania podkładu jest bardzo dobrej jakości. Kolory również są ładne. Czarno-lawendowy kolor gąbeczki idealnie współgra z całością. Jestem zadowolona, że puff moonshot'a  jest tak skonstruowany, że posiada u góry lekkie wycięcie, dzięki czemu można idealnie wykonać makijaż pod oczami. Generalnie marki, które produkują cushiony robią standardowe, okrągłe puffy, a tu takie miłe zaskoczenie ! ;)

Przejdźmy dalej....

Kolor: #201 Beige

Pojemność: 15g bez refilla. Refill można osobno dokupić - 15g. Są dostępne na jolse lub na stronie producenta.

Pokrycie\działanie: Ma bardzo wysokie i odpowiednie krycie. Bardzo dobrze pokrywa moje niedoskonałości. Kolor #201 beżowy bardzo mi odpowiada. Cushion jest lekki i faktycznie zapewnia matowe, lekko aksamitne wykończenie, jak deklaruje producent na opakowaniu ! Na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Na końcu posta możecie zobaczyć porównanie przed i po.

Ochrona SPF: 50+, PA+++  na opakowaniu.  Ale ja i tak używam pod cushion osobnego filtra przeciwsłonecznego.

Zapach: lekko pudrowy, przyjemny.

Trwałość: Jestem bardzo zaskoczona jego trwałością. Cushion jest naprawdę świetny pod tym względem! Pracuję i wytrzymuje mi prawie cały dzień z drobną poprawką w okolicach nosa. Jeśli już schodzi to bardzo naturalnie, nie waży się i nie robi się "ciastowaty" jak niektóre podkłady. Mam tłustą, trądzikową skórę i naprawdę mogę powiedzieć, że ten cushion to wybawienie dla mojej problematycznej skóry.

Skład dzięki koreańskiej aplikacji Hwahae:

Water, Titanium Dioxide, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Methyl Trimethicone, Dimethicone, Glycerin, Lauryl PEG-10 Tris (Trimethylsiloxy) silylethyl Dimethicone, Butylene Glycol, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Hexyldecyl Myristoyl Methylaminopropionate, Niacinamide, Pentylene Glycol, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Diphenyl Dimethicone, CI 77492,
PEG-9 Polidymexylsiloxyethyl Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract, Magnesium Sulfate, Aluminum Hydroxide, Dimethicone, Polypropylsilsesquioxane, Disteardimonium Hectorite, Cetearyl Dimethicone, Stearic Acid, Triethoxycaprylylsilane, Ethylhexylglycerin, Silica, Adenosine, Maltodextrin, Disodum EDTA, Phenoxyethanol, Fragrance, CI 77491,CI 77499
Ocena ogólna:

Ten cushion naprawdę przypadł mi do gustu.
Naturalne, lekkie, aksamitne wykończenie oraz trwałość pozwalają mi sądzić, że zdecydowanie wrócę do niego. Jest dla mnie jak tańsza wersja Hery black. Nietuzinkowe wykonanie, ładne kolory i kosmiczny styl oraz inaczej i lepiej wykonany, miękki puff zasługują na najwyższą ocenę.
Daję zdecydowanie:
+++++ !! i dziękuję Jolse za możliwość przetestowania tak świetnego produktu.





Efekt
Przed i po:

U góry bez makijażu. Na dole z cushionem Moonshot.




Jeśli spodobał Ci się ten produkt, i chcesz go kupić możesz go dostać na


Nightingale c-toning sleeping mask 100ml

Nightingale c-toning sleeping mask 100ml







Jeśli zaglądacie od czasu do czasu na mojego bloga, to z pewnością wiecie, że testuję różnego rodzaju kosmetyki w tym te, które dobrze działają na trądzik. Rzadko sięgam po tzw. "sleeping mask", ponieważ zazwyczaj na noc stosuję kremy, ale ta śpiąca maska o której dziś napiszę mnie oczarowała.

Na początek co to takiego "sleeping mask"( lub pack jak kto woli) i dlaczego warto ją stosować na noc?

Trend na tzw. sleeping masks właściwie przywędrował do nas z Azji, gdzie kosmetyki tego typu funkcjonują pod nazwą sleeping pack.
Jeśli żyjesz w ciągłym biegu, wiecznie nie masz czasu na pielęgnację to jest to dobry wybór żeby zacząć stosować ten kosmetyk.

Sleeping masks to mocno skoncentrowane produkty mające za zadanie mocne nawilżenie i zatrzymanie wilgoci w skórze. W nocy nasza skóra odpoczywa, regeneruje się i lepiej wchłania substancje aktywne, więc taka nocna maska, którą nakładamy na noc a później rano zmywamy jest naprawdę dobrym pomysłem.

Sleeping pack mają różną konsystencję. Bywają takie o konsystencji żelowej jak i takie o konsystencji kremu.

Maska Nightingale C-TONING przychodzi w plastikowym słoiku. Bez papierowego opakowania zewnętrznego. Skład maski jest wymieniony na plastikowym słoiku. Maska nie posiada szpatułki do nakładania produktu, co uważam za jedyną wadę.
Jej pojemność to 100ml.

Nightingale C-TONING zawiera 7 witamin, kojący pantenol i kwasy AHA.
Jej główne zadanie jak pisze na opakowaniu to:
- rozjaśnienie
-nawilżenie
-oczyszczanie
-odżywienie



Na nakrętce znajduje się logo dermatologicznej marki Nightingale. Jest to zapewne angielska pielęgniarka Florence Nightingale, tak myślę.



Maska ma żółty kolor, jest lekka o kremowej konsystencji. Pachnie rokitnikiem. Gdy ją nakładam na noc moja skóra się lekko świeci. Przez noc jednak wchłania się całkowicie i rano skóra jest miękka, wszystkie zmiany trądzikowe są jakby wyciszone. Co do likwidowania lekkich blizn i czerwonych krostek -pozostałości po trądziku to faktycznie je lekko rozjaśnia i niweluje.




Na dłoni:

Podoba mi się zapach tej maski. Niektórych może denerwować jeśli nie lubią zapachu rokitnika.
W składzie tej maski jest rozjaśniający niacynamid, witamina C, pantenol, kwasy AHA, kwas hialuronowy, witamina A,E, betaina, kwas mlekowy, wyciąg z rozmarynu,ekstrakt z gorzknika kanadyjskiego, ekstrakt z lukrecji (działanie przeciwtrądzikowe), wyciąg z zielonej herbaty, drzewo herbaciane, wąkrotka azjatycka itp.
W składzie jest alkohol, ale nie przeszkadza mi to.

Pełny skład:

Water,Niacinamide,Panthenol,Cyclopentasiloxane,Cyclohexasiloxane,Cetyl Ethylhexanoate,Glycerin,Butylene Glycol,1,2-Hexanediol,Caprylic/Capric Triglyceride,Sodium Hyaluronate,Sodium Acetylated Hyaluronate,Hydrolyzed Hyaluronic Acid,Glyceryl Stearate,Polysorbate 60,Tromethamine,Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer,Behenyl Alcohol,Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil,Carbomer,Allantoin,Betaine,Citrus Medica Limonum (Lemon) Oil,Adenosine,Disodium EDTA,Biotin,Retinyl Palmitate (Vitamin A),Calcium Pantothenate,Sodium Ascorbyl Phosphate,Tocopheryl Acetate (Vitamin E),Pyridoxine HCl,Maltodextrin,Sodium Starch Octenylsuccinate,Silica,Centella Asiatica Extract,Lactic Acid,Rosmarinus Officinalis (Rosemary),Hydrastis Canadensis (Golden Seal) Root Extract,Camellia Sinensis Leaf Extract,Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Leaf Extract,Anthemis Nobilis (Chamomile),Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract,Alcohol,PEG-100 Stearate,Squalane

Maska Nightingale C-TONING bardzo odpowiada mojej tłustej skórze. Robi to, co obiecuje. Oceniam ją na +++++
Secret Key Starting Treatment Essence Rose Edition

Secret Key Starting Treatment Essence Rose Edition

Dzisiaj napiszę parę słów o koreańskiej esencji Secret Key. Esencje to genialne kosmetyki, ale trzeba wiedzieć jak z nich korzystać, szczególnie, że w Polsce nie są jakoś bardzo popularne. Ja jeszcze kilka ładnych lat temu ani nie wiedziałam co to jest, ani nie korzystałam z tego typu kosmetyków. Używałam jedynie mgiełek do spryskiwania, albo przelewałam poprostu zwykły toner do butelki ze spryskiwaczem. Z czasem moja rutyna pielęgnacyjna się zmieniła, zaczęłam w trakcie testowania innych kosmetyków szukać nowości i tak przekonałam się, że jednak warto zainwestować w esencję.

Po co esencja?
Pewnie niektórzy zastanawiają się do czego i po co w ogóle jest esencja? Czy to tylko marketing?

Esencje nie są tonikami ani jego zamiennikami. Zauważmy, że tonik służy przede wszystkim do usuwania pozostałości środka czyszczącego, przywraca skórze optymalne PH.
Esencje są stworzone po to, aby wykonać  tzw. etap pielęgnacyjny. Są bardzo lekkie, pełne wartościowych składników (probiotyki, kwas hialuronowy itp.), które wspomagają skórę i mają wodnistą konsystencję.

Czym to się różni od serum?
Esencje tym różnią się od serum, że są lżejsze i mniej skoncentrowane.

Dla kogo?
Esencje są idealne dla osób o odwodnionej skórze oraz tych którzy dużo czasu spędzają w klimatyzowanych pomieszczeniach. Esencja sprawdzi się też np. po złuszczaniu kwasami, gdy jesteśmy w suchym kraju, po opalaniu i wtedy kiedy poprostu nasza skóra potrzebuje szybkiego nawilżenia.

Jakie pozytywne korzyści płyną ze stosowania esencji?
Głównie dobre uwodnienie skóry, aby kolejno przygotować ją na przyjęcie składników  aktywnych z kolejnego kosmetyku (o cięższej konsystencji) -serum. Nawodniona, mokra skóra jest bardziej chłonna  i następny produkt jaki aplikujemy dociera głębiej.
Główna zaleta to lekkość esencji i to, że można ją nakładać warstwami, nic się nie roluje i nie obciąża nam nadmiernie skóry.

Jak używać?
Nakładanie esencji wacikiem to marnowanie produktu, ponieważ większość zostaje na waciku z racji wodnistej konsystencji, a skóra i tak tego nie wchłonie. Najlepiej jest wylać odrobinę w zagłębienie w dłoni i lekko oklepywać twarz. Korzystanie w ten sposób pozwoliło mi na bardzo długie użytkowanie. Esencje miałam parę miesięcy i jestem z niej bardzo zadowolona. Pojemność Secret Key Rose Edition to 150ml.


Esencja jest w szklanej, ciężkiej, przezroczystej butelce.
Ma złotą nakrętkę i rysunek róży na dole, ponieważ jest to edycja różana. Marka Secret Key ma także w swojej ofercie wersje podstawową, ale ja skusiłam się na tę nowszą.


Wizualnie jest to bardzo dobry produkt, a jak jest ze składnikami? Zaraz się dowiecie.


Dodam jeszcze tylko, że miłośnicy opakowań z pompką mogą być zawiedzeni, ponieważ esencja jej nie posiada, ale dla mnie nie jest to minusem.

INCI: Galactomyces ferment filtrate, Dipropylene glycol, Niacinamide, Glycerin, Citrus Grandis Seed Extract, Acorus Gramineus Root/Stem Extract, Perilla Ocymoides Leaf Extract, Rosa Centifolia Flower Water, Adenosine 


Wyniki jakie zauważyłam w trakcie jej używania to:
- efekt miękkiej skóry 
- mniejsza produkcja sebum
- delikatne rozjaśnienie blizn na policzku
- poprawa nawilżenia 
- zmniejszenie zaczerwienienia - polecam osobom z trądzikiem różowatym! i ogólnie tym, co mają problem z wszelkiego rodzaju zaczerwienieniami na skórze, osobom z cerą naczynkową (esencja w składzie ma też kojącą różę.)

Konsystencja na dłoni:


Na koniec dodam, że ta esencja przekonała mnie, że warto jednak inwestować w tego typu kosmetyki.
Chcę też wypróbować esencję Naruko, Misshę Time Revolution i Herę Cell Essence. 
Moja ocena to +++++
Copyright © 2018 Kinn and skin